Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Napoje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Napoje. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 marca 2014

Postanawiam. Koniec z kawą.

To już oficjalne (czytaj: teraz się nie wykręcę).

Koniec z kawą.

Na 40 dni.




Wiśniowa pralinka, zeszłoroczny przepis dla Jacobs

2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej Jacobs (wciąż ulubiona i chętnie do niej wracam)
3 łyżeczki czekolady instant o smaku wiśniowym
20 ml wiśniówki
100 ml mleka
1 łyżeczka cukru

bita śmietana i starta czekolada - do dekoracji

Do wysokiej szklanki wsyp kawę, czekoladę w proszku i cukier. Zalej gorącą wodą do połowy wysokości naczynia. 
Dolej mleko, później wiśniówkę i zamieszaj. Udekoruj bitą śmietaną, a wierzch obsyp startą kostką czekolady.



Witaj, Zbożówko!

poniedziałek, 10 lutego 2014

My milkshake brings all the boys to the yard

- Czego szukasz?
- Szczęścia
- W lodówce?
- Gdzieś musi być.

 

Milkshake dyniowo - morelowy

250g dyni po oczyszczeniu
3 suszone morele
1 szkl mleka
1 łyżka cukru brązowego
aromat migdałowy

Suszone morele zalać odrobiną wrzątku i odstawić na chwilę (zmiękną i uwolnią słodycz). Wszystkie składniki wrzucić do blendera i zmiksować na krem.
  1. Dla przełamania smaku można skropić sokiem z cytryny.
  2. Dla wielbicieli tradycyjnych shaków lodowych: kupić Big Milka lub pół śmietankowego Calypso, skroić w kostkę i delikatnie łyżką wmieszać w mus dyniowy.


niedziela, 14 lipca 2013

Mrożona kawa miętowa - ze ŚWIEŻĄ miętą!

Jakiś czas temu dostałam małą ( no może nie aż tak małą... ;) ) paczkę od firmy Jacobs

W środku znalazłam 2 szklanki (a ja na punkcie ładnych szklanek mam po prostu bzika), kolorowe podkładki oraz kawę, w dodatku moją ulubioną Jacobs Cronat Gold (za co szczególnie dziękuję!). Wszystko zgrabnie spoczywało w otwieranym pudełku, które teraz służy mi za kartonik do trzymania gazetek kulinarnych :)


 


Ruszyła nowa edycja akcji "MROŻONA KAWA".

Uwielbiam powyższą stronę. Przeglądać kolorowe zdjęcia, czerpać inspirację z przepisów... Niektóre propozycje wręcz zadziwiają pomysłowością, serio! Jeśli macie dość upałów i z przyjemnością wypilibyście coś orzeźwiającego polecam skorzystanie z zamieszczonych pomysłów na pyszną mrożoną kawę.

W ramach podziękowań za przesyłkę zamieszczam własną skromną propozycję na miętową Frappe z wykorzystaniem kawy Jacobs. Nie jest to kolejny napój na bazie słodkiego syropu. Tym razem będziemy bazować na dopiero co zerwanych świeżych liściach mięty.


 


Czego potrzebujesz? 

2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej Jacobs
kilka listków świeżej mięty
30 ml wrzątku
cukier

200 ml mleka
5 kostek lodu
mięta do dekoracji

szklanka, blender, słomka ;)

Do filiżanki od espresso wsypujemy kawę, cukier oraz wrzucamy miętę. Zalewamy wrzątkiem i czekamy, aż całość się zaparzy. Wyjmujemy miętę łyżeczką i zawartość filiżanki przelewamy do blendera (pojemniczek z siekającymi ostrzami). Dodajemy lód oraz mleko i wszystko przez chwilę miksujemy. Gotowy napój przelewamy do szklanki, dekorujemy listkami mięty i pijemy przez słomkę ;)





czwartek, 20 czerwca 2013

Dyniowe serniczki ze Spicy Masala

[kliknięcie na obrazek przenosi do przepisu]

Było już Chai Latte w wersji classic,


zdrowy cocktail cukiniowy z indyjską nutą,


oraz Shake z mrożonymi bananami na letnie upały.



Dziś chciałam pokazać, że Chai Latte od Lule Cafe można zastosować nie tylko w napojach. Świetnie sprawdza się również w deserach, by nadać im intensywnego indyjskiego aromatu. Wybaczcie, że znów serwuję Wam serniki, niestety gdy szybko potrzebuję "czegoś słodkiego" muszę dysponować tym, co akurat mam pod ręką, a w mojej lodówce zazwyczaj jest bardzo dużo... nabiału ;)

Dla osób niebędących zwolennikami serowych deserów lub które zdecydowanie wolą sobie coś pochrupać polecam wypróbowanie przepisu na Ciasteczka Spicy Masala.

Z poniższych proporcji wyszły mi 3 porcje widoczne na poniższych zdjęciach.




Dyniowe serniczki Spicy Masala
  • 250g dyni (oczyszczonej i pokrojonej w kostkę)
  • 1 łyżeczka cukru brązowego
  • 200g białego sera (najlepiej śmietankowego)
  • 1 jajko
  • 2-3 łyżeczki Chai Latte by Lule Cafe
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1-2 łyżeczki kakao (niekoniecznie)
  • aromat waniliowy
  • ewentualnie coś do posłodzenia

Dynię włożyć do garnka, zasypać cukrem i ugotować na puree. Ostudzić.
Składniki na sernik powinny mieć temperaturę pokojową.Wszystko razem zmiksować i wyłożyć do kokilek.
Sposobów pieczenia jest w sumie kilka. Jeśli zależy nam na czasie można zapiekać przez ok. 20-30 minut w temperaturze 180 stopni. Ja tym razem postanowiłam wypróbować "dobre rady" wsadzając serniczki do nienagrzanego piekarnika, po czym nastawiłam go na 160 stopni i zapiekałam ponad godzinę, a pod koniec pieczenia dodatkowo zmniejszyłam temperaturę. Nic nie opadło, nic nie popękało, więc chyba się udało :)





Na sam koniec podaję jeszcze sposób na Chai Latte z espresso!

Espresso wlewamy do szklanki od Latte Macchiato, dosypujemy 3-4 łyżeczki napoju Chai Latte i zalewamy spienionym mlekiem.

EFEKT:



Jeszcze raz bardzo dziękuję Lule Cafe za możliwość wypróbowania napoju. 
Gorąco zachęcam do zakupu, naprawdę warto.

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Indyjski Shake bananowy

Chai Latte po raz trzeci?

Czemu nie! Tym bardziej, że idzie lato i warto czasem dogodzić sobie lodowym deserem dla ochłody.

Napój Chai Latte od Lule Cafe (o produkcje możecie przeczytać tutaj) świetnie smakuje nie tylko w rozgrzewającej wersji klasycznej. Doskonale sprawdza się jako dodatek do koktajli (np. prezentowany wcześniej cukiniowo-kokosowy) lub deserów.

Tym razem przygotowałam wersję podwójnie lodową - z lodami waniliowymi i zamrożonymi bananami ;)

Gorąco polecam!





Shake bananowy z Chai Latte Spicy Masala

1 zamrożony banan
mały jogurt naturalny
2 łyżeczki napoju Chai Latte
lody waniliowe (ok. 80g)
1 łyżeczka cukru

Banana przed zamrożeniem należy obrać i pokroić w plasterki. Wszystkie składniki prócz lodów zmiksować na gładką masę. Lody pokroić w kostkę i wmieszać w shake. Podawać od razu.

Inne pomysły na wykorzystanie Spicy Masala i owoców można znaleźć tutaj.



wtorek, 11 czerwca 2013

Cukinia, Spicy Masala, Koktajl

Korzystając z uprzejmości Lule Cafe oraz faktu, iż pojawia się coraz więcej świeżych warzyw i owoców postanowiłam trochę pokombinować i spróbować połączeń, które do tej pory były mi raczej obce.

O napoju Chai Latte możecie przeczytać tutaj. Przygotowując go w wersji klasycznej (w połączeniu z ciepłym mlekiem lub wodą) jest on świetną alternatywą dla tradycyjnej kawy czy herbaty.

Moją pierwszą propozycją jest koktajl cukiniowo - kokosowy z aromatyczną indyjską nutą.
Odważnych zachęcam do wypróbowania :)




Składniki:
3 łyżeczki napoju Chai Latte od Lule Cafe
kefir lub maślanka (u mnie gęsty kefir - opakowanie 400g)
cukinia (2 małe sztuki widoczne na poniższym zdjęciu)
1 łyżka wiórek kokosowych
1 łyżeczka cukru waniliowego
ewentualnie słodzidło - jeśli ktoś lubi bardzo słodkie

Cukinię razem ze skórką pokroić w kostkę i wrzucić do miksera. Dodać resztę składników i wszystko zmiksować do uzyskania gładkiej konsystencji. Przelać do wysokiej szklanki. Pić przez słomkę, starczy na dłużej ;)





sobota, 24 listopada 2012

Świąteczna Chai Latte (z kawą!)

Innymi słowy: sposób na sprowadzenie Coffee Heaven do domu :)


Bo komu dobrowolnie chce się wychodzić spod ciepłego koca na zimny dwór po kawę?
Kiedyś myślałam, że te wszystkie mieszanki z kawiarni są nie do amatorskiego odtworzenia. Poczytałam trochę o połączeniach smakowych, sposobach przygotowania poszczególnych napojów, spienianiu mleka i... okazało się, że nie taki diabeł straszny! :)

Prawie-profesjonalną kawę można w prosty sposób przygotować domowymi sposobami, a jedyny dodatkowy sprzęt w jaki musisz się wyposażyć to spieniacz do mleka i dzbanek z dziubkiem.

Nie wiem jak Wy ale ja powoli wkręcam się w ten świąteczny klimat. Uwielbiam zimowe promocje, kolorowe bombki w centrach handlowych i migoczące światełka. OK - wiem że lekko zalatuje komercją! Ale czy takie przedgrudniowe zamieszanie i perspektywa kilku wolnych dni spędzonych w rodzinnej atmosferze nie powoduje ciepła na serduchu? ;)



Świąteczne Chai Latte



Składniki:
  • 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
  • 2 łyżeczki herbaty liściastej o smaku "świątecznym" (dostępne w herbaciarniach)
  • 1/2 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 1 łyżeczka miodu lub cukru
  • 1 szkl mleka 3,2%
  • 1-2 łyżeczki cukru waniliowego

Do kubeczka wsyp herbatę z cynamonem i zalej małą ilością wrzątku - przykryj na ok. 3 minuty w celu zaparzenia. Odcedź i przelej do wysokiej szklanki lub dużego kubka. Dodaj kawę, posłódź do smaku i zamieszaj do rozpuszczenia składników. Podgrzej mleko w garnuszku (powinno być gorące ale nie wrzące - ok. 60 stopni, inaczej się nie spieni). Dodaj cukier waniliowy i za pomocą ręcznego spieniacza ubijaj do otrzymania kremowo-puszystej konsystencji tworząc po środku naczynia wir. Gotowe mleko przelej do kubka, udekoruj szczyptą cynamonu. Delektuj się :D




poniedziałek, 19 listopada 2012

Kukułka. Latte. Macchiato.

Czyli Kawa na ciepło z Jacobs, bo czego chcieć więcej w chłodne poranki i wietrzne popołudnia?
KAWY, gorącej, mlecznej, rozgrzewającej. 

Dziękuję marce JACOBS za możliwość współpracy, która była dla mnie nie tyle co pewnego rodzaju zobowiązaniem ale przede wszystkim świetną zabawą. Kawę uwielbiam. W głowie najpierw rodzi się pomysł, później różne sposoby jego realizacji. Następnie staranne przygotowanie, by w końcu delektować się każdym łykiem i celebrować tę chwilę odpoczynku przy kubku aromatycznego napoju.

Jak już to kiedyś powiedziałam "dzień bez kawy dniem straconym", a ja swój ulubiony smak znalazłam już dawno - Jacobs Cronat Gold, rozpuszczalna, obowiązkowo 1/3-1/4 kubka mleka, BEZ CUKRU. I kawę tę znalazłam w otrzymanej w ramach podziękowań paczce ;) wraz z filiżanką, za którą serdecznie dziękuję! Bo - bez ściemniania - kawa smakuje mi w nim lepiej niż w dotychczas ulubionym kubku...

Wiecie co mnie cieszy najbardziej? Poczułam się doceniona, po prostu :)

A poniżej LINK i moja propozycja:




piątek, 3 sierpnia 2012

Jelly Coffee – Zwycięska kawa! :)


Czyli kawa żelkowa.

Jak to się mówi „do 3 razy sztuka”. W końcu znalazłam inspirację na kawę, która została doceniona przez szanowne jury ;)

Pewnie wszystkim znane są już – tak często pojawiające się na blogach – kostki lodu wykonane z zaparzonej kawy, podawane ze schłodzonym mlekiem. Ja postanowiłam iść o krok dalej i zamiast lodu wykorzystałam… galaretki ;)

Tak, tak, dobrze czytanie – odrobina żelatyny, silikonowe foremki do lodu i chwila wolnego czasu. Pomysł zaczerpnęłam z zagranicznego Starbucks’a.



 

Coffee Jelly
 
Co potrzebujesz (na 1 porcję)?
  • kubek  zaparzonej, posłodzonej kawy
  • łyżka żelatyny
  • silikonowe foremki do lodu (lub płaskie plastikowe naczynie)
  • 200ml mleka 3,2% (można wymieszać ze śmietaką)

  • Ewentualnie – mleko skondensowane do wymieszania z zaparzoną kawą (nadaje specyficzny smak)

Żelatynę rozpuścić w gorącej kawie (w tym miejscu dodajemy także mleko skondensowane – jeśli robimy tę wersję). Porcje napoju przelewać do dziurek w foremce lub wylać na dno płaskiego plastikowego naczynia w kształcie prostokąta. Osobiście polecam drugi sposób, ponieważ gotową galaretkę znacznie łatwiej kroi się w kostkę niż wyjmuje z formy. Wkładamy do lodówki i czekamy, aż się zetnie. Żelkowe kostki wkładamy do szklanki i zalewamy schłodzonym mlekiem :)

wtorek, 31 lipca 2012

Kawa Kopiec Kreta


W poszukiwaniu kawy do tytułu laureata Kawy Mrożonej Jacobs (nie to, że robię reklamę – choć i tak Jacobs Gold najbardziej mi smakuje).

Podejście 2 także nieudane. Pech chciał, że po przygotowaniu i sfotografowaniu mojej propozycji, tego samego dnia ktoś wpadł na podobny pomysł i po prostu mnie wyprzedził z dodaniem przepisu na portal… i tym przepisem wygrał.

Próbuję dalej!

A Was zostawiam z bananową kawą inspirowaną tak dobrze znanym wszystkim ciastem ;)


KOPIEC KRETA w wersji kawowej





Co potrzebujesz (na 1 porcję)?

  • 200 ml maślanki stracciatella
  • 1 mały banan
  • 1-2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
  • cukier puder / słodzik
  • bita śmietana
  • garść czekoladowych płatków śniadaniowych typu „muszelki”

W mikserze połączyć schłodzoną maślankę z bananem, kawą i substancją słodzącą. 
Napój przelać do szerokiej szklanki. 
Czekoladowe muszelki (np. Chocapic) pokruszyć, przygotować bitą śmietanę (ubić kremówkę, przygotować Śnieżkę lub po prostu kupić gotową w spray’u). 
Bitą śmietanę wyłożyć na kawę w szklance i uformować „kopczyk”. 
Wierzch obsypać pokruszonymi płatkami.  

Gotowe!

piątek, 27 lipca 2012

Dacquoise Latte

W najbliższym czasie na blogu występować będzie kawowa wiązanka w związku z podejściami do konkursu Jacobs - ale nie tylko. Trwająca fala upałów oraz czas wolny tylko w godzinach porannych także mają na to wpływ... no cóż ;)

Trochę późno wzięłam się za propozycje konkursowe (bo do końca został już tylko tydzień), więc większość dobrych pomysłów została wykorzystana wcześniej. Musiałam się nieźle nagłówkować nad swoimi kawowymi wariacjami. 2 podejścia nieudane, no trudno... świat się przecież nie kończy.

Inspiracją do tej kawy był tak dobrze znany wszystkim Tort Bezowy od Sowy. Bardzo słodkie bezowe płaty przełożone kremem, do tego garść bakalii - raz jadłam. Idealna kompozycja dla fanów mega słodkich ciast!

Efekty mojej pracy?




Dacquoise Latte (1 porcja)

  • 200 ml mleka 3,2%
  • 1-2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
  • 3-4 bezy
  • likier daktylowy lub garść suszonych daktyli
  • cukier puder / słodzik - do smaku
  • szczypta kakao - do dekoracji

W blenderze zmiksować mleko z kawą, słodzikiem i likierem / daktylami.
Napój przelać do naczynia, na wierzchu wyłożyć pokruszone bezy i udekorować słodkim kakao.

Proste? Jak Wam się podoba? :)

środa, 27 czerwca 2012

Obroniona! Tytuł licencjata :)


3 lata… Było dużo nauki, mozolne pisanie pracy, stres i ta niepewność co do potencjalnych pytań… Wszystko po to, by stanąć pełnym obaw przez komisją, nie zawieść promotora, rodziny, a przede wszystkim siebie. Obrona pracy licencjackiej – zwieńczenie pierwszych lat zmagań z systemem akademickim.

godzina prawdy…

"Pani Aleksandro, proszę wejść, zapoznać się z treścią pytań i przygotować do odpowiedzi"

"Otrzymała pani tytuł licencjata i ukończyła studia I stopnia z oceną bardzo dobrą. Gratuluję"


I po stresie! Wyluzowałam, poczułam ulgę, a przede wszystkim ból nóg od uciskających pantofli :)





Ale… niestety nie zgodzę się, że obrona to czysta ‘formalność’ (przynajmniej nie w moim przypadku, gdy na 3 pytania tylko jedno z nich dotyczyło zawartej w pracy treści, a 2 pozostałe nawiązywały do ogólnej tematyki związanej z ZZL i kwestii, o których nawet nie wspomniałam). Dobrze jest jednak o ten 1 raz więcej przeczytać wykłady, serio! Czasem warto trochę bardziej się przyłożyć, gdy nie wiadomo z czym przyjdzie nam się zmierzyć :)

Dzisiaj świętujemy podwójnie. Paweł tego samego dnia zdał egzamin z kursu specjalistycznego. Ważny egzamin, upoważniający do wykonywania zawodu ;)

Z racji, że zaliczone egzaminy trzeba porządnie „oblać” na osłodę życia – studentom (za wynagrodzenie wszystkich stresów) oraz całej reszcie (tak mocno trzymającej za nas kciuki!) stawiam gęstą, słodką kawę bananową ;)




Składniki na 1 porcję:
1 banan (mały)
200 ml maślanki
2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
cukier / słodzik (wg uznania, do smaku)
u mnie dodatkowo garść truskawek ale zdecydowanie wolę wersję z samym bananem

Po prostu:  
Banan wkroić do blendera, zalać maślanką, dodać kawę i substancję słodzącą - zmiksować!
Posypałam pokruszonymi płatkami Chocapic, zjadłam z Milka Tender :)




Dziś nie gotuję, lenię się, ZASŁUŻYŁAM.
Nasza dwójka idzie świętować sama i jemy na mieście, o! ;*