wtorek, 31 lipca 2012

Kawa Kopiec Kreta


W poszukiwaniu kawy do tytułu laureata Kawy Mrożonej Jacobs (nie to, że robię reklamę – choć i tak Jacobs Gold najbardziej mi smakuje).

Podejście 2 także nieudane. Pech chciał, że po przygotowaniu i sfotografowaniu mojej propozycji, tego samego dnia ktoś wpadł na podobny pomysł i po prostu mnie wyprzedził z dodaniem przepisu na portal… i tym przepisem wygrał.

Próbuję dalej!

A Was zostawiam z bananową kawą inspirowaną tak dobrze znanym wszystkim ciastem ;)


KOPIEC KRETA w wersji kawowej





Co potrzebujesz (na 1 porcję)?

  • 200 ml maślanki stracciatella
  • 1 mały banan
  • 1-2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
  • cukier puder / słodzik
  • bita śmietana
  • garść czekoladowych płatków śniadaniowych typu „muszelki”

W mikserze połączyć schłodzoną maślankę z bananem, kawą i substancją słodzącą. 
Napój przelać do szerokiej szklanki. 
Czekoladowe muszelki (np. Chocapic) pokruszyć, przygotować bitą śmietanę (ubić kremówkę, przygotować Śnieżkę lub po prostu kupić gotową w spray’u). 
Bitą śmietanę wyłożyć na kawę w szklance i uformować „kopczyk”. 
Wierzch obsypać pokruszonymi płatkami.  

Gotowe!

56 komentarzy:

  1. No nie mogę! Widzę i się ślinię. ;) Moja czarna kawa popijana właśnie przed monitorem nijak nie umywa się do tej, którą chyba można już nazwać deserem. Wspaniała! Och, chciałabym, żeby ktoś mi taką zrobił... :)
    Będę częściej wpadać na Twojego bloga!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa i zapraszam! ;)

      Usuń
  2. też patrze na to cudo pijąc zwykłą kawę z mlekiem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O kurcze, jaki świetny pomysł;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zachwyca wyglądem, smakiem pewnie też ;) Dodaję Pani bloga do obserwowanych, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. wygląda świetnie! chętnie bym wypiła:)

    OdpowiedzUsuń
  6. wygląda obłędnie! lecę na taką do Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pełne zaskoczenie, do tej pory o ja niedouczona robiłam kawę mrożoną z lodów a tu proszę maślanka i to w moim ulubionym smaku. Nie mogę się doczekać kiedy taka zaserwuję małżonowi, mam nadzieję, że będzie zbierał szczęke z ziemi z zachwytu ma się rozumieć :)

    OdpowiedzUsuń
  8. świetny pomysł na kawę :) musi być naprawdę pyszna!

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudowna :) nawet nie wpadłabym na to że coś takiego można zrobić zamiast zwykłej kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. rewelacyjna! ale bym zanurzyła łyżeczkę w ten kopiec :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetnie się prezentuje!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Otwórz kawiarnie będziemy do ciebie wpadać :]

    OdpowiedzUsuń
  13. Omg! Rewelacja, porywam więc! :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Piję właśnie zwykłą czarną, a Ty skazujesz mnie na oglądanie takiej kawy! Swoją drogą, BANANOWEJ (też uwielbiam banany, od zawsze) Jak pech, to na całej linii, na pewno wymyślisz coś równie ciekawego :) Trzymam kciuki i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Pomimo iż nie lubię kawy na tą bym się skusiła ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. świetny pomysł, bardzo efektowna!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Dodatek maślanki jest genialny! Tak się składa, ze właśnie taką o smaku straciatella mam w lodówce:) Zaraz pędzę ja zrobić, bo mnie zainspirowałaś:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. mmmmm ślinka cieknie na widok takiej kawy :) na pewno wypróbuje ten przepis

    OdpowiedzUsuń
  19. chyba najpiękniejsza kawa jaką widziałam do tej pory! :) Tylko szkoda, że taka mała... :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mistrzyni w przyrządzaniu kaw :))) Na pewno wypróbuję, bo nie wytrzymam taka ciekawa jestem smaku :)))))

    OdpowiedzUsuń
  21. No pięknie. A już myślałam, że po wersji z bezami niczym kawowym mnie nie zaskoczysz. A tu miła niespodzianka. Udało Ci się mnie zaskoczyć i to jak:-)

    OdpowiedzUsuń
  22. oj, to ja chętnie! ta maślanka straciatella to jest do kupienia? w życiu nie widziałam, a jakbym widziała to bym nie kupiła nigdy. więc może widziałam a nie zwróciłam uwagi. A bez straciatelli też można zrobić? Ja bym w ogóle do tej mieszanki już substancji słodzącej nie dodawała - bo banan słodki, a maślankę straciatella rozumiem jako maślankę z dodatkiem wiórków czekoladowych, więc pewnie też słodkie toto. Ale kopiec kreta w wersji kawowej genialny. Zrobię koniecznie swoją wariację.
    Pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do kupienia jest i maślanka i kefir ;) ze zwykłą też dobrze smakuje

      Usuń
  23. pomysł na kawę genialny! Zazdraszczam uczty smakowej :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Już Cię Kocham za ta KAWĘ!!!!!!!! Idę zrobić właśnie taka - no Superrrrrr

    OdpowiedzUsuń
  25. Po proszę dwie :)))))

    Na pewno wypróbuję! Próbuj dalej w konkursie, Twoje propozycje kaw są wspaniałe!

    OdpowiedzUsuń
  26. Super wyglada! :) oryginalny pomysl ;-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wygląda świetnie, ciekawy pomysł

    OdpowiedzUsuń
  28. Wspaniała!
    Prezentuje się tak pysznie,że chyba się na nią zaproszę...

    OdpowiedzUsuń
  29. Cwane:)) Świetnie to wygląda, na pewno też pysznie smakuje:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Wygląda rewelacyjnie i mimo, że nie pijam kawy to na tą chętnie bym się skusiła.

    OdpowiedzUsuń
  31. Fajny pomysł na deser, kopiec wygląda apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  32. woow ale cudo wyczarowałaś :))

    OdpowiedzUsuń
  33. rewelacja:) szkoda ze nie udalo ci sie wystawic jej na konkurs:)
    w koncu wymyslisz taka ze bedziesz najlepsza:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie no. Teraz chcę tą kawę!:D

    OdpowiedzUsuń
  35. Hmmm... Kawa i maślanka? Przemyślę to:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Obłędnie wygląda ta Twoja kawa.

    OdpowiedzUsuń
  37. Świetnie wygląda, aż szkoda psuć/konsumować :)lubię kawę z ogromną ilością mleka, więc maślanka mi jak najbardziej pasuje do niej.

    OdpowiedzUsuń
  38. ale super pomysł! robi wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  39. cudowny ten kopiec :D nie wiedziałabym od której strony zacząć, ale jedzenie i picie byłby pełne radości :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Imponująca, super wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  41. To musi być przepyszne! Uwialbiam Kopiec Kreta, a od kawy jestem wprost uzalezniona! Gratuluję ciekawego posmysłu!:)
    pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń