niedziela, 14 lipca 2013

Mrożona kawa miętowa - ze ŚWIEŻĄ miętą!

Jakiś czas temu dostałam małą ( no może nie aż tak małą... ;) ) paczkę od firmy Jacobs

W środku znalazłam 2 szklanki (a ja na punkcie ładnych szklanek mam po prostu bzika), kolorowe podkładki oraz kawę, w dodatku moją ulubioną Jacobs Cronat Gold (za co szczególnie dziękuję!). Wszystko zgrabnie spoczywało w otwieranym pudełku, które teraz służy mi za kartonik do trzymania gazetek kulinarnych :)


 


Ruszyła nowa edycja akcji "MROŻONA KAWA".

Uwielbiam powyższą stronę. Przeglądać kolorowe zdjęcia, czerpać inspirację z przepisów... Niektóre propozycje wręcz zadziwiają pomysłowością, serio! Jeśli macie dość upałów i z przyjemnością wypilibyście coś orzeźwiającego polecam skorzystanie z zamieszczonych pomysłów na pyszną mrożoną kawę.

W ramach podziękowań za przesyłkę zamieszczam własną skromną propozycję na miętową Frappe z wykorzystaniem kawy Jacobs. Nie jest to kolejny napój na bazie słodkiego syropu. Tym razem będziemy bazować na dopiero co zerwanych świeżych liściach mięty.


 


Czego potrzebujesz? 

2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej Jacobs
kilka listków świeżej mięty
30 ml wrzątku
cukier

200 ml mleka
5 kostek lodu
mięta do dekoracji

szklanka, blender, słomka ;)

Do filiżanki od espresso wsypujemy kawę, cukier oraz wrzucamy miętę. Zalewamy wrzątkiem i czekamy, aż całość się zaparzy. Wyjmujemy miętę łyżeczką i zawartość filiżanki przelewamy do blendera (pojemniczek z siekającymi ostrzami). Dodajemy lód oraz mleko i wszystko przez chwilę miksujemy. Gotowy napój przelewamy do szklanki, dekorujemy listkami mięty i pijemy przez słomkę ;)





32 komentarze:

  1. No, jak dla mnie to prawdziwe kawowe cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. też mam szajbe na punkcie szklaaaanek :D
    Oj, wypiłabym teraz taką kawę, wypiłabym ... :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Od kiedy ostatnio odkryłam miętową kawę rozpuszczalną, oszalałam na jej punkcie. Mrożona? Biorę w ciemno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to polecam jeszcze do kawki Magnum Mint! Smakuje jak After Eight ;)

      Usuń
  5. Orzeźwiająca propozycja.. idelana na upały ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzis sobie zrobiłam ale miętę zaparzyłam w oddzielnej filiżance małą ilością wrzątku..potem juz wszystko razem blendowałam po wystygnięciu..super napój orzeźwiający na upały..piję właśnie i polecam bo smaczny :))))

      Usuń
  6. Pyszna;-) i w dodatku w domowych warunkach wychodzi bardzo tania;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Paczka od Jacobsa?! Pozazdrościć!:) Mrożona na dzisiaj... brrrr... za zimno! Ale wiesz co? Podrzuć mi taką miętową pojutrze?:)

    OdpowiedzUsuń
  8. z taką mleczną piankę! mmmm

    OdpowiedzUsuń
  9. Herbatkę z miętą uwielbiam, ale kawy nie próbowałam, bardzo mnie zaciekawiłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  10. pierwszy raz temu piłam kawę z miętą jakieś 15 lat temu, u znajomych na wsi :) mięta była świeżo zerwana z ogródka, a kawa najzwyklejsza, parzona :)
    smak pamiętam do dziś i uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super kawa, świetna na upały :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Z miętą nie próbowałam, musi być pyszna i jeszcze bardziej orzeźwiająca :)

    OdpowiedzUsuń
  13. W Szczecinie dzisiaj zimnawo .ale z chęcią bym wypiła taką kawkę

    OdpowiedzUsuń
  14. U nas dzisiaj ulewa straszna, ale taką kawką bym nie pogardziła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to na przywołanie słońca :)

      Usuń
  15. Nie dość, że pyszna, to jeszcze wspaniale gasi pragnienie! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Strasznie lubię mrożone kawy, choć jeszcze nigdy nie robiłam ich sama w domu. Chyba najwyższy czas się przełamać :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Na taką kawę mam teraz ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. zaraz idę do ogródka zerwać miętę i zabieram się za robienie kawy :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo lubię mrożone kawy, z miętą szczególnie, gdy za oknem takie upały :)

    OdpowiedzUsuń
  20. U mnie właśnie 34 stopnie więc porywam kawkę...;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Prostota i geniusz tego przepisu mnie zachwycają!

    OdpowiedzUsuń
  22. O dziś bym się takiej napiła gdybym tylko miała mięte! A z tymi wszystkimi dodatkami u mnie kiepsko, jak kupie w doniczce to za dwa dni klapnie, a ogródka brak.

    OdpowiedzUsuń
  23. muszę wypróbować ten przepis :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Ahhh jaka szkoda, że nie jestem w posiadaniu świeżej mięty :( W przyszłym roku mam plan zasadzić, muszę poczekać do następnego roku, wielka szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  25. Mmmm, brzmi naprawdę interesująco! Nie pomyślałbym, by połączyć miętówki z kawą, ale chętnie spróbowałbym takiego połączenia. Ciekawe, czy jakieś kawiarnie wrocław mają w ofercie takie pyszności. Słyszałyście coś może?

    OdpowiedzUsuń