środa, 20 marca 2013

Jabłecznik obiecany, na przywołanie wiosny

Zachwyca mnie co roku i ciągle tak samo zaskakuje swoją siłą oddziaływania na nasz nastrój. W kwitnącym, pastelowym świecie, pełnym stokrotek, szafirków i motyli, problemy jakoś dziwnie bledną. Stajemy się jacyś lepsi, ładniejsi, bardziej otwarci na innych, wrażliwi. Tak, wiosna ma niezwykłą, optymistyczną magię.

Redaktor naczelna magazynu Claudia

Czekając na zajęcia w bufecie natknęłam się na ten cytat.
Dacie wiarę, że to słowa z kobiecego magazynu? Ale za to jakie prawdziwe. Właśnie tak odczuwam wiosnę, sama lepiej nie opisałabym tego uczucia... Zima niedługo odpuści, na pewno. I znów poczujemy ciepło w serduchu ;)




Obiecałam pewien przepis, więc dzisiaj go umieszczam.

Pamiętacie TO ciasto? Dla większości z Was wypiek z obrazka nie był żadną tajemnicą. I wcale się nie dziwię, bo ciasto jest tak tradycyjne, że praktycznie każdy przynajmniej raz w swoim życiu już je próbował. Ale jest w nim coś wyjątkowego, chociaż może to zwykły sentyment... ;)

Skąd mam ten przepis tego do końca nie wiem, może od przyjaciółki mamy? Albo od cioci? Tak czy inaczej - ciasto wciąga niesamowicie. Gwarantuję, że jeśli sięgniecie po pierwszy kawałek z trudnością przyjdzie Wam opanowanie się przed zjedzeniem następnych... S E R I O.

Wiem za to co innego:  
Ten jabłecznik kojarzy mi się z dzieciństwem, radością i wprowadza mnie w wiosenny nastrój.




KRUCHY JABŁECZNIK (WARSTWOWY) - Z PIANKĄ I KRUSZONKĄ

Ciasto:
  • 4 żółtka, sól
  • 1 kostka masła
  • 2,5 szkl mąki
  • 3 łyżki cukru
  • 1 mały cukier waniliowy
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Pianka:
  • 4 białka
  • 0,5 szkl cukru

Mus jabłkowy (ale każdy ma na niego swój domowy sposób ;)
  • 1,5 kg jabłek
  • cukier waniliowy i cynamon - do smaku

Obrane i wypestkowane jabłka włożyć do garnka i dusić pod przykryciem od czasu do czasu mieszając. Gdy zrobi się z nich mus (sami decydujemy o konsystencji - czy ma mieć kawałki jabłek, czy być gładką masą) słodzimy cukrem waniliowym i dodajemy cynamon do smaku.

Mąkę wysypać na stolnicę. Zrobić dołek, wbić żółtka i dodać pozostałe składniki - wszystko dokładnie zagnieść. Odłożyć trochę ciasta, by później rozkruszyć je na wierzchu. Pozostałą częścią wyłożyć spód blachy i rozsmarować ostudzony mus jabłkowy. Białka z cukrem ubić na sztywną pianę i wyłożyć na jabłka. Na wierzchu rozkruszyć odłożoną wcześniej część ciasta (można wspomóc się tarką i zetrzeć na dużych oczkach).

Piec przez około 1h 10min w temp. 180.






49 komentarzy:

  1. Pewnie, że pamiętamy :) także całkiem niedawno piekłam taką szarlotkę. Moim zdaniem jest najlepsza :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak przywoływana wiosna przyszłaby chyba w ciągu jednego dnia ;) Ten jabłecznik(szarlotka?) wygląda przepysznie. :) Nie pogardziłabym kawałeczkiem do porannej kawy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz, że ju mnie już słońce świeci? ;D

      Usuń
  3. Jabłecznik ze wszystkim co lubię!

    OdpowiedzUsuń
  4. mniam!:) ciasta z jabłkami należą do moich ulubionych:)

    OdpowiedzUsuń
  5. On jest wspaniały... Dasz chociaż kawałeczek? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam jabłeczniki! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja ciocia czesto robi taki jablecznik - moj ulubiony:)))

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja ciocia jest mistrzynią domowego cukiernictwa i bardzo możliwe, że to właśnie od niej mam ten przepis :)

      Usuń
  8. bajeczny jabłecznik:) na bogato!

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. rano jak się przebudziłam widziałam słońce! później się schowało ale myślę, że wiosna już się do nas przebija :)

      Usuń
  10. Bardzo Cię proszę o wymiary blaszki, bo chcę aby ciasto było takie akurat, jak Twoje
    :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Aha- jeszcze jedno pytanie. Mam w słoikach taki gotowy mus jabłkowy domowej produkcji, z kawałkami jabłek. Jak myślisz, czy taki słoik 0,9 l będzie wystarczający. A może to za ma mało lub za dużo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renatko, przepis jest na mniejszą prostokątną blaszkę :) jeśli chciałabyś robić na dużą, standardową musiałabyś podwoić składniki na ciasto. Dokładnych wymiarów Ci niestety nie podam, bo blaszka jest u rodziców... Co do jabłek - daj po prostu na oko. To od Ciebie zależy ile chcesz owoców w cieście ale myślę, że prawie litrowy słoik wystarczy ;)

      Usuń
    2. Dzięki, upiekę na święta:)

      Usuń
    3. Cieszę się :) powiedz koniecznie czy jesteś zadowolona z wypieku, bardzo mi na tym zależy, bo może warto coś zmienić w przepisie

      Usuń
  12. o tak, co do wiosny w zupełności się zgadzam :)
    co do szarlotki natomiast - ja uwielbiam ją w każdej postaci!

    OdpowiedzUsuń
  13. moja babcia robiła podobny:) mniam

    OdpowiedzUsuń
  14. Jabłeczniki rządzą, twój -> obłędny! :) poproszę kawałeczek ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. ale piękna beza! nic a nic nie wątpię, że ciężko poprzestać na jednym kawałku :)

    OdpowiedzUsuń
  16. uwielbiam szarlotkę z pianką! ach ach :)))

    OdpowiedzUsuń
  17. wygląda baaardzo smakowicie :D

    OdpowiedzUsuń
  18. O rany! Takimi ciastami to można wiosnę przywoływać codziennie! :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. + zapomniałam dodać, że od tej chwili Cię obserwuję ;> :)

      Usuń
  19. Ja jakoś jeszcze nie czuję tej wiosny :/ I śnieg, który zawsze cieszył moje oczy, teraz jest jakimś przekleństwem;p Aaa szarlotka taka jaką lubię najbardziej ! Kocham tą delikatną piankę w połączeniu z jabłkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też zawsze powtarzałam, że lubię śnieg... Czekałam na jego pierwsze płatki, cieszyłam się na jego widok jak małe dziecko ale już mam go dosyć

      Usuń
  20. Ten jabłecznik kojarzy mi się z latem:) Precz z zimą!

    OdpowiedzUsuń
  21. Olu, myślę, że możesz spróbować z chałwą, ale ja zrezygnowałabym juz z miodu bo chałwa i daktyle są bardzo słodkie :) daj znać jakie efekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS Twój jabłecznik kojarzy mi się z oldschoolowymi imieninami u cioci, bardzo go lubiłam

      Usuń
  22. Tez robię podobnie. To jest najlepsze ciasto i aktualne na każdą okazję.

    OdpowiedzUsuń
  23. Jednak nie wytrzymałam do świąt i szarlotka już gotowa! Jest bardzo krucha, ale trzyma fason, nie rozpada się, jest przepyszna. Chciało mi się takiego klasycznego wypieku, bo ostatnio robiłam same cudawianki:). Zastanawiam się nad lekką modyfikacją, tzn. spróbuję dodać na przyszłość do ubitej piany z cukrem łyżkę mąki ziemniaczanej, po to aby beza była bardziej okazała. Robię taką na sernik i wychodzi super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żeby było mniej kruche można dodać trochę więcej mąki do ciasta i masz rację co do dodania mąki ziemniaczanej do ubitych białek ;) ostatnio też tak zrobiliśmy ale nie wiem czemu ostatecznie zostaliśmy przy wersji "bez". Cieszę się, że Ci smakowało! Ja akurat uwielbiam takie kruche, maślane spody ale ważne, żeby każdy znalazł w przepisie coś dla siebie, więc kombinuj! :)

      Usuń
  24. Jabłecznik z pianą i kruszonką to mój ulubiony. Piana dodaje smaku i fajnie się komponuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zachwyciłam się !!!!!!!
    Widokiem .
    Cudowna !
    Zapisuję

    OdpowiedzUsuń
  26. Wspaniały :)
    Wstyd się przyznać, ale jabłecznika z pianką nie jadłam jeszcze nigdy :(
    Jedynie sernik, ale wierzę że w tym cieście komponuje się to idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wygląda smakowicie , poproszę kawałek :-0

    OdpowiedzUsuń
  28. Przymierzam się do takiej pysznej szarlotki i na dniach sobie ją sprawię... bo chodzi za mną pewien plan :)

    OdpowiedzUsuń
  29. wpraszam się na kawałeczek :) pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń