sobota, 13 lutego 2016

Faworki w Trójmieście - porównanie



Delikatne, kruche, obficie posypane słodkim cukrem pudrem.
Rozpływające się w ustach, cieszące podniebienie, jedzone tylko w jednym okresie w roku.
Kaloryczne, tłuste i absolutnie nie-dietetyczne - but... who cares?


K A R N A W A Ł

Osobiście jako "faworkowy maniak" (dokładnie tak, A. gdy widzi faworki od razy kojarzy je ze mną - tzn. tak mówi, pozdro A.!) uznaję karnawał jako doskonałą wymówkę, by nawpychać się tych słodkości do tego stopnia, by mieć ich dosyć przez cały rok.

Przepis na Faworki Idealne, które serio są idealne (co nie podlega nawet dyskusji) możecie znaleźć tutaj: KLIKNIJ. Bazujące wyłącznie na samych żółtkach, dzięki czemu są kruche i niesamowicie delikatne. Z domieszką cukru lub cukru waniliowego, by nie były bezpłciowe w smaku. Z dodatkiem octu, soku z cytryny lub spirytusu, co sprawia że nie chłoną tak bardzo tłuszczu podczas smażenia. No i oczywiście najważniejsze: cienko rozwałkowane, lekkie, chrupiące i nie przesmażone. Koniecznie o jasnym zabarwieniu, więc trzeba nieustannie kontrolować co się dzieje na patelni.


W PORÓWNANIU FAWORKOWEJ OFERTY TRÓJMIEJSKICH PIEKARNI I CUKIERNI UDZIAŁ BIORĄ:

EL - Eugeniusz Lipiński
Sławomir Mielnik
Cukiernio - Kawiarnia BAIKA
Andrzej Szydłowski
B&J Jarzębińscy
Piekarnia Paryska


Kilka słów na temat samego trybu oceniania:
- oceny dokonuję w skali 1-5 (przy czym 1 to totalna porażka, a 5 rzec można ideał)
- uśredniona i standardowa waga jednego kupnego faworka to 10g
- stosunek ceny do jakości MA ZNACZENIE
- oceniam wygląd, strukturę ciasta i walory smakowe
- ocena jest całkowicie subiektywna, nie biorę odpowiedzialności za późniejsze decyzje zakupowe (różnorodność gustów), także moją opinię proszę brać jedynie jako ciekawostkę.

Prócz ww piekarni i cukierni próbowałam jeszcze w Trójmieście od Pellowskiego oraz Merkus i Mersa z Sopot. W rodzinnej Ustce natomiast jadłam faworki u Wenty i Brzóski. Nie będę jednak pisać szczegółowej recenzji, bo po prostu nie warto. Pellowski to totalna porażka - 62zł/kg i smakują jak plastelina, a Mersa funduje nam wyrób faworkopodobny o smaku starego oleju. Ocena 0,5/5 (za samą nazwę handlową "faworek"). Wenta i Brzóska notują już znacznie wyżej, 3,5 lub nawet 4.


Zaczynamy?



Eugeniusz Lipiński - EL



Gdybym miała brać pod uwagę sam wygląd - w życiu bym się na nie nie skusiła. To jedne z tych dużych, raczej brzydkich i wyjątkowo spieczonych faworków. Są tak długie, że aż miałam wątpliwości czy nie złamią mi się w drodze do domu.

Wbrew pozorom nie są aż takie ciężkie, niby są duże ale jednocześnie delikatne - średnia waga jednego faworka to 13-15g, cena 40zł/kg czyli do zaakceptowania.

Biorę tego potwora do ręki i już wiem, że muszę uważać aby zbytnio się nie pokruszył - jak babcine, lubię to! Pachnie faworkowo, czuć w nim ten "domowy olej". Pierwszy gryz i już wiem, że jestem zadowolona. Cukier puder jest lekko waniliowy. Struktura jest wręcz idealna - kruche i rozpływające się w ustach. W smaku są raczej mało słodkie, przez co muszą nadrabiać pudrową posypką. Stosunek ceny do jakości szanuję.

Ocena: 4,5/5 - punkty niestety musiałam odjąć za wygląd, jak dla mnie są trochę za ciemne, zbyt mocno przesmażone... No i dość długie, a lubię czasem wgryźć się w faworka wyraźnie poskręcanego ;) osobiście delikatnie bym je jeszcze dosłodziła. Mimo wszystko BARDZO POLECAM!


Sławomir Mielnik



Gdy tylko je zobaczyłam od razu wiedziałam, że muszę je kupić! Znacie to powiedzenie "oczy jedzą"? No to tak właśnie było w tym przypadku. Raczej drobne, cudownie poskręcane, o jasnym cieście i dodatkowo tak obficie posypane cukrem pudrem... :) wyglądają na kruche i treściwe zarazem, niezłe połączenie.

Sztuka o wadze ok. 7g i 50zł/kg ... nooo trochę dużo. Ale portfel tak bardzo tego nie odczuwa, bo są raczej lekkie.

Biorę do ręki, wącham... pachną nieco delikatniej niż u Lipińskiego. Próbuję - ciasto ma cudowną strukturę. Jest kruche ale nie rozsypuje się w dłoniach, bardzo przyjemne. Posypane są czystym cukrem pudrem bez żadnych dodatków. Smak... wyglądają jak faworki idealne ale dlaczego smakują trochę bez wyrazu? Słodycz ciasta jest w porządku, tu akurat nic bym nie zmieniła ale daleko im do tych domowych, których smaku poszukuję. Niestety są też trochę suche.

Ocena: 3/5 - ładny wygląd, smak już trochę mniej ładny. Faworki cukiernicze, a nie domowe. Mogę o nich napisać tylko tyle, że są po prostu smaczne, takie małe coś do pochrupania - jednak od czasu do czasu, a nie do regularnego kupowania. SĄ OK.


Cukiernio - Kawiarnia BAIKA
(Centrum Handlowe "Przymorze")

 

Są piękne! Są cudne! Są urocze! Małe, treściwe i takie jaśniutkie... i z cukrem pudrem! Zakochana, poproszę 3 sztuki :)

Faworek 10g i 45zł/kg - nie jest to mało, ale biorąc pod uwagę, że to centrum handlowe raczej do zaakceptowania. Może ich smak mi to wynagrodzi?

Nie, nie wynagrodzi. Bo to jedne z najbardziej paskudnych faworków jakie próbowałam. Pachną jak chipsy z Marks & Spencer, o te --->



Czyli olej, olej, olej. O ile w przypadku chipsów jest to pożądane, to w kwestii faworków niekoniecznie. Chcę ugryźć jednego i chyba mam trudności? Gruby, twardy i ten sztuczny cukier puder. Cukier puder? Bleh... przecież to smakuje jak plastik.

Ocena: 1,5/5 - mięsiste ale twardawe, słodkie ale bez wyrazu. Najlepsze podsumowanie: koło faworków to one nawet nie leżały, a smakują jak ciastka kruche smażone na oleju. Punkty za to, że lubię słodkie. Dziękuję, nie polecam.

Acha - i 45zł to zdzierstwo!


Andrzej Szydłowski


A tu mamy do czynienia z "nie oceniamy książki po okładce". Mimo jasnego koloru, obfitego cukru pudru i pięknego faworkowego poskręcania wydawały się twarde, suche i niekoniecznie smaczne. 

Standardowe 10g ale 56zł/kg. W sumie widziałam już droższe, więc toleruję (ale przypominam, że toleruję nie jest równoznaczne z akceptuję).

Będąc lekko głodna przed naleśnikowym obiadem w gdańskim Manekinie z A. zaszłam po kilka sztuk i wciągnęłam się, bo wsunęłam wszystkie na raz :D bezzapachowe, raczej z tych bardziej treściwych i pulchnych. Przyznam, że po 3-4 sztukach ma się już dość ale równocześnie odczuwa się tę satysfakcję :) posypane czystym cukrem pudrem z domieszką cukru waniliowego, który czuć podczas rozgryzania. Mimo, że nie smakują jak typowe domowe faworki to mają w sobie coś, co skłania do ponownego zakupu, także KUP I JEDZ.

Ocena: 4/5 - bo, babcia robi lepsze i nie mogę dać więcej oceniając Lipińskiego na 4,5 :P


Jarzębińscy


Ale brzydkie :D wyglądają jak ciężkie i treściwe kruche ciastka. No i tyle cukru pudru - czy aby nie za słodko? Są raczej duże, choć jak masz ochotę na fawora to wcale nie jest wada.

Gigant zestawienia czyli 16g niezdrowej rozpusty oraz 33zł/kg. Przyzwoicie!

Pachną naprawdę bardzo fajnie, trochę domowo, tak faworkowo i delikatnie waniliowo :) uwaga, uwaga, gryzę! Jest przyjemnie... ciasto nie jest twarde i suche jakie może się z pozoru wydawać, a raczej wilgotne i treściwe. No i cukier puder bez zbędnych urozmaiceń. Przyznam jednak, że całość jest nieco za słodka, nawet dla mnie (dziwne). Daleko im jednak do tych "ulubionych", kolejny produkt swą strukturą przypominający ciastko.

Ocena: 3,5/5 - bez zbędnych komentarzy, SPRÓBUJ.


Piekarnia Paryska


Nie, wizualnie ani trochę mnie nie przyciągają i gdybym nie pisała recenzji prawdopodobnie nawet bym ich nie kupiła. Wyglądają na twarde i suche, dużo się nie pomyliłam.

ok. 10g i 42zł/kg - czyli mniej więcej jak wszystkie faworki w Trójmieście.

Są tak suche, że gdy się je przełamuje aż trzeszczą... Mało słodkie, plus za klasyczny cukier puder i grubość, która sprawia, że przynajmniej czujesz że coś jesz. Nie, nie chcę powtórki.

Ocena: 2/5 - dopuszczający!


Delicje


Och. Nie za małe, nie za duże. Pięknie poskręcane, wyglądające na kruche i delikatne. No i ten jasny kolor... i cukier puder... BIERĘ.

ok. 10g i ... 65zł/kg - nie, to nie żart ale Delicje to cukiernia z wieloletnią tradycją, marka sama w sobie, która bardzo się ceni (1 pączek, niewielki pączek = 3 zł).

Wybaczam cenę, wybaczam że musiałam iść ze swojego sklepu na drugi koniec centrum handlowego, wybaczam nawet fakt niesienia torebeczki w dwóch palcach z obawy przed pokruszeniem... Smakują idealnie. Ciasto słodkie ale nie za słodkie, kruche, delikatne o doskonałej wielkości, ilości pęcherzyków i stopniu poskręcania.

Ocena: 4,9/5 - bo to nie są faworki Babci :D 


~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ 


RANKING:
  1. Delicje
  2. Lipiński (choć dla Delicji stanowi dużą konkurencję, niestety krótko zatrzymuje świeżość)
  3. Szydłowski
  4. Jarzębińscy
  5. Mielnik
  6. Paryska
  7. Baika

Na tym kończę swój wywód. Mam nadzieję, że zaspokoiłam Waszą ciekawość. 
Jest godzina 2:00 - jutro nie wstanę do pracy. 
Dziękuję, do widzenia!


I słodka galeria ;)











2 komentarze: