poniedziałek, 12 stycznia 2015

Jak rozpocząć Nowy Rok i nie zwariować?

Ok, wszystkie moje plany dotyczące intensywnego obchodzenia sylwestra legły w gruzach. Początkowo próbowałam na siłę - byleby gdziekolwiek i cokolwiek... Ale później tak bardzo nastawiłam się na indywidualne powitanie Nowego Roku, że nawet przestałam już szukać towarzystwa i postanowiłam skupić się tylko i wyłącznie na sobie. Nie będę się załamywać, rozplanuję sobie trochę czas i będę się byczyć caluuutkie 2 dni.

  1. Postarać się nie zrywać rano z łóżka i przekonać mózg, by pozwolił mi spać przynajmniej do 9.
  2. Pojechać do Gdyni, powłóczyć się spokojnie po mieście i kupić kilka pierdół (dla własnej satysfakcji).
  3. Zjeść pączka.
  4. Zrobić sobie grzane wino i nadrobić filmowe zaległości.
  5. 00:00 oglądać sylwester z Polsatem.
  6. Nowy Rok powitać wypadem do kina na kontynuację Hobbita :)

Punkty od 1 do 6 - ZREALIZOWANE.


Czyli jednak nie było aż tak źle ;)
Okazuje się, że można świętować sylwester z kotem bez kota :D

Już prawie 2 tygodnie stycznia za nami, więc chyba czas na pierwsze wypieki? To chyba żadna tajemnica, że szczególnie upodobałam sobie muffiny, więc nowym roku po prostu nie mogło ich zabraknąć ;) Tym razem jednak w wersji "na bogato", z maślano-serowym kremem i orzechową posypką!


Muffinki dyniowe
z kremem z białą czekoladą i kremowym serkiem
oraz posypką z orzeszków w karmelu ;)





Okazja do zrobienia drugiego deseru również przyszła dość szybko i spontanicznie. Odwiedziny koleżanki ze Szkoły Podstawowej, której nie widziało się latami? Czemu nie!
Tym razem nie musiałam nawet odpalać piekarnika i pierwszy raz zrobiłam sernik... w garnku :D


Sernik gotowany ze skórką pomarańczową i morelami
na spodzie z owsianych ciasteczek
z ciastkowo - czekoladową posypką ;)





Co do samych ŚWIĄT... minęły w piorunującym tempie.
Przyjechałam do domu w wigilię, do Trójmiasta wracałam dwa dni później... Do pracy rodacy. 
Niskie ukłony w kierunku Mamy i Babci, które jak zawsze wszystko prężnie i starannie przygotowały, wkładając w każdą potrawę nie tylko umiejętności kulinarne (a uwierzcie mi, że takie mają!) ale też całe serducho ;*

Też chciałam dać coś od siebie, niestety musiałam bazować na tym co miałam akurat pod ręką. Wybaczcie beznadziejne zdjęcia. Brak czasu i nieciekawa pogoda nie są dobrymi pomocnikami. Pojechałam z jednym ciastem (które miało szansę na przetrwanie podróży) i produktami na sałatkę. Na słupskim PKP przywitał mnie Tatuś :)


Babka na mące ziemniaczanej
z Dulche de Leche i domowym dżemem mirabelkowo - pierniczkowym




Sałatka z nachosami "Meksykański Król Imprezy"
wersja odchudzona - z piersią z kurczaka



Najpiękniejsza choinka, zabunkrowane prezenty i... pies Kajetan ;)



Cudowny prezent od Brata! (Kinder Bueno od Rodziców, mama wie co dobre! czyt. nie chodzi o baton ale o opakowania ;P)




Wiecie jaki jest najlepszy czas na robienie świątecznych zakupów spożywczych? Po świętach.
Mimo, że na półkach jest totalny przesiew, to i tak można znaleźć prawdziwe perełki. Np. w tk maxx znalazłam tradycyjne niemieckie maślane ciasteczka z rodzynkami, migdałami, skórką pomarańczową i rumem (faktycznie jest wyraźnie wyczuwalny!), drożdżowe Stollen, dwie czekolady: jedna z białym serem i rodzynkami, a druga z kawałkami pierniczków lebkuchen... Prócz tego maślane ciastka żurawinowe i cheese biscuits miodowo - musztardowe. Żyć nie umierać :)




A Nowy Rok? Kawa pomarańczowa i Hobbit.
Powiedzcie mi tylko... dlaczego jak proszę o kawę na chudym mleku zawsze pytają się mnie "a bitą śmietanę też?" .....

Otóż już wyjaśniam - tak, BITĄ ŚMIETANĘ TEŻ. Prosząc o kawę "na chudym mleku" odczuwam uczucie komfortu wynikające z redukcji kalorii, które mogę zrównoważyć górą sztucznej, niezdrowej, przesłodkiej i mega kalorycznej białej pianki ;P




A na koniec... Spójrzcie na TE smaki.
Każdy ma jakieś noworoczne postanowienie. Moim bardzo przemyślanym i z pewnością procentującym w przyszłości postanowieniem jest spróbowanie przynajmniej dwóch z nich ;]




Szczęśliwego 2015!
z dwutygodniowym poślizgiem.

11 komentarzy:

  1. Muffinki <3 Tych Niemieckich słodkości zazdroszczę, a smaki tych lodów...boże, które wybrać?! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. poproszę przepis na sernik:)
    same pyszności naszykowałaś :)
    Szczęśliwego Nowego roku :)
    a co lodów - oj ciężki wybór

    OdpowiedzUsuń
  3. Ile pyszności tutaj u Ciebie <3 Bardzo podoba mi się ta sałatka, czekam na przepis :) Powodzenia w Nowym Roku Olu! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale pyszności.. Jest w czym wybierać ;)

    Udanego 2015 roku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To ja poproszę babeczkę...

    OdpowiedzUsuń
  6. o kurka... mimo wszystko babeczki dzisiaj zwyciężyły.. wyglądają cudownie! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Babeczki są cudne :) Pies kochany :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo podobają mi się dyniowe babeczki :) I tyle pysznych rzeczy pokazałaś, że aż zachciało mi się jeść :P (Dobrze, że jeszcze kolacja przede mną :P)

    OdpowiedzUsuń
  9. WSZYSTKIEGO DOBREGO W NOWYM ROKU !

    OdpowiedzUsuń