sobota, 1 marca 2014

Podwójnie dietetyczny omlet ze szpinakiem :)

Pamiętacie wczorajsze 15-żółtkowe faworki? (słownie: piętnasto - żółtkowe)

Piętnaście białek to trochę dużo, nie? 
Tak samo jak wczorajsze 10 pączków... no i przydałby się chyba w związku z tym mały detoks...

Dlatego proponuję beztłuszczowy, całkowicie nie-słodki, lekki, zdrowy i smaczny OMLET! Bardzo dietetyczny. Nie dość, że na białkach to warzywny i pieczony w piekarniku ;) W dodatku to idealny sposób na pozbycie się choć części pofaworkowych białek bez robienia z nich kolejnego ciasta, na które dzień po słodkim obżarstwie i tak nie mogłabym spojrzeć.





Pieczony omlet szpinakowy (na białkach)

1 opakowanie mrożonego szpinaku (450g)
1 szklanka białek
kremowy serek naturalny (np. Turek, 165g)
1 łyżka kaszy manny
Czosnek niedźwiedzi, czosnek granulowany
Vegeta, sól, pieprz, gałka muszkatałowa

Szpinak rozmrozić, odcisnąć z nadmiaru wody i posiekać. Białka porządnie rozbełtać. Wszystkie składniki porządnie wymieszać (nie polecam używać miksera, liście lubią się wkręcać w śmigła i strasznie ciężko z ich późniejszym wyczyszczeniem). Całość przełożyć do silikonowej formy na tartę i zapiekać przez ok. 25-30 minut w 180 stopniach.

Jeśli kalorie po wczoraj mimo wszystko nie są Wam straszne wierzch omletu można posypać startym serem żółtym. Wyśmienite ze śmietaną lub sosem czosnkowym ;)



nie wiem dlaczego mi się nie obróciło :D

31 komentarzy:

  1. Szpinak! Ale mi na niego ochoty narobiłaś :D

    OdpowiedzUsuń
  2. chyba mały bład, zamiast "czosnek rozmrozić" powinno byc "szpinak rozmrozic", tak> ?
    ale mi ochoty na to danie zrobilas! tymbardziej,że od niedawna polubilam szpinak!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki dzięki! już zmieniam ;)

      Usuń
  3. Skąd ja Ci wezmę szklankę białek... :D Ale przepis mi się podoba - szpinakowelove.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny przepis :) Co prawda nie mam tylu białek, ale jak mi po czymś zostaną, to chętnie wypróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja na szczęście detoksu aż tak nie potrzebuję, ale omlaty i tak chętnie wcinam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pychota;) a wersja pieczona jest tak fajnie lekka;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow, super to wygląda :) Nigdy bym nie wpadła, że można dodać do omleta szpinak, a szpinak uwielbiam, więc na pewno skorzystam z Twojego przepisu. Jutro sobie przygotuję takie śniadanie, a co! :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie dzisiaj zakupiłam - pierwszy raz! - świeże liście szpinaku i chyba już wiem co z nich zrobię :) Oprócz tego chcę spróbować koktajlu z jego udziałem, ale szczerze boję się takiego połączenia. Jakoś mnie nie zachęca taka mieszanka szpinaku z mlekiem i owocami, ale chcę chociaż spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o jeny już się boję, że zawiedziesz się na moim przepisie... ;P

      Usuń
  9. Często gromadzę białka, bo ciągle coś wypiekam. Przepis na omlet jest genialny. Biorę go :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Omlet ze szpinakiem zawsze pyszny. Wygląda ciekawie :>

    OdpowiedzUsuń
  11. O tak, na pewno zjadłabym ze smakiem takiego omlecika :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny pomysł! Czym mogę zastąpić szpinak?

    OdpowiedzUsuń
  13. ze szpinakiem???? Pycha :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny pomysł! Lubię omlety na słono, szczerze to tylko takie jadam :P A i szpinak lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ostatnio polubiłam szpinak, więc pewnie spróbuję tez Twojej zapiekanki:))

    OdpowiedzUsuń
  16. wooow! Ale białka, ale białka :D
    Ta propozycja jednak bardzo doobra :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Wygląda bardzo fajnie, lubię takie napakowane omlety :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Przepysznie się prezentuje! Uwielbiam omlety ze szpinakiem, a ten prezentuje się wyjątkowo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo fajny pomysl :)wyglada przepysznie :) uwielbiam omlety, ale takiej wersji jeszcze nie jadlam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. U mnie białka cieszą się w kuchni większym powodzeniem. : )
    A omlet wygląda smakowicie!
    Do skosztowania z miło chęcią, bo bardzo lubię szpinak! *.*

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak podwójnie dietetyczny i szpinakowy, to biorę w ciemno ;-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam taką samą formę tylko , że niebieską . :) Robiłam w niej ostatnio tarte ; p

    OdpowiedzUsuń
  23. szklanka bialek to z ilu jaj tak mniej wiecej ?

    OdpowiedzUsuń