wtorek, 12 listopada 2013

Twarożek o smaku Cheetos Serowych ;)

W pracy magisterskiej jest progress - mam napisane półtorej strony, kilka luźno rozrzuconych myśli i zlepek różnych definicji. Teraz tylko muszę podbierać wszystko do kupy i uporządkować w miarę zgrabnie prezentującą się całość. Powiedzmy, że wtedy ukończę punkt 1.1.





Jakoś mało miałam patriotycznych rozważań. Może dlatego, że 11 listopada w końcu oznaczał dla mnie DZIEŃ WOLNY - śpię do oporu, mam w nosie pogodę, nie wychodzę z pokoju i nie odczuwam nagonki czasowej. Szkoda tylko, że w dni takie jak ten muszę skoncentrować się na nadchodzących deadline'ach. Po pierwsze - mobilizacja w pisaniu pracy, po drugie - znowu zapomniałam o twarogu... Mniejsza z Mgr, przejdźmy do nabiału. Dziś lekcja na temat: Jak ze zdrowego sera zrobić niezły syf.


Twarożek o smaku Serowych Cheetos:
kostka twarogu
mały jogurt naturalny
opakowanie zupki instant serowej
(nie z makaronem!)
papryka w proszku, słodka i ostra

Twaróg rozrobić z jogurtem, wymieszać z zupką, doprawić delikatnie papryką.
Jadłam z chrupkim pieczywem.

Karolina B. - Ola chcesz zupki?
Aleksandra B. - nie chcę, a jakiej?
Karolina B. - serowej, jakiś gorący kubek.
Aleksandra B. - yyy, nie chcę.
Karolina B. - smakuje jak serowe Cheetosy.
Aleksandra B. - POKAŻ



31 komentarzy:

  1. :-) I tak pewnie zdrowszy niż te cheetosy;-) A za pracę trzymam kciuki, żeby szło sprawnie pisanie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooj pewnie tak, chociaż zupka była najtańsza z Biedronki, więc mam pewne wątpliwości :P

      Usuń
  2. Ha ha! Ale wymyśliłaś twarożek:D Jestem pod wrażeniem^

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, nie wpadłabym na to :D Powodzenia w pisaniu!

    OdpowiedzUsuń
  4. alez on musiał smakować:) mniammmm

    OdpowiedzUsuń
  5. aaa Cheetosy :D smak dzieciństwa. Choć bardziej ketchupowe :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja CHeetos ogólnie nie jadłam już dawno ale fakt - najczęściej brałam ketchupowe :)

      Usuń
  6. Jak jest tam twarożek to już to lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  7. oj tam, zupki instant raz na ruski rok można zjeść :)
    A smak mnie ciekawi, serio! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. no może i syf, ale raz na jakiś czasu nie zaszkodzą :D ciekawy pomysł Olcia :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Powodzenia w pisaniu pracy!!!A serek ,no cóż …jest fotogeniczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha i na tym kończą się jego zalety? :D

      Usuń
  10. no ciekawy pomysł, ciekawy;)

    OdpowiedzUsuń
  11. haha na początku myślałam, że jest z chipsami, a potem czytam i okazuje się, że to jednak zupka:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ooo interesujące smaki :) Ciekawie je połączyłaś

    OdpowiedzUsuń
  13. Ty to masz pomysły! :D chętnie se zrobię coś takiego, np. jako dip ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dip to dobry pomysł ;) wtedy z kwaśną śmietaną

      Usuń
  14. Szatański pomysł :) Musiały wyjść super :)

    OdpowiedzUsuń
  15. hahah...rozbawiłaś mnie tym postem. Ja już nie wiem co mam zrobić, żeby ogarnąć się z moją pracą licencjacką ;p Piszę, piszę i nic jakoś nie przybywa tych stron;/
    A pomimo, że nie lubię zupek z proszku,to ten Twój przepis zaintrygował mnie! Muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co do pracy... najgorzej jest zacząć...

      Usuń
  16. Lubię o poranku taki twarozek, delikatny biały puszek:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Presja czasu zmusiła mnie do napisania pracy w ekspresowym tempie :D Pyszotka! mniammm

    OdpowiedzUsuń
  18. Pyszny pomysł na świetne śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Praca magistersk, moja się ciągnęła za mną jeszcze rok po zdaniu :d śniadanko świetne!

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam serowe sosy :). Narobiłam sobie ochoty :).

    OdpowiedzUsuń