niedziela, 7 października 2012

tak, to Chili Con Carne :)


Wciąż szukam smaku, który poznałam w restauracji meksykańskiej w Sopot i mam nadzieję, że kiedyś go odwzoruję - czyli musicie mi wybaczyć starą metodę prób i błędów :)

W sumie nie planowałam robienia tego dania, była to raczej decyzja podyktowania posiadaniem mieszanki przypraw Chili Con Carne z Kotanyi. Jeśli chodzi o sam obiad - Mama tylko "liznęła", a Tata spróbował i stwierdził, że za ostre (no ale nikt ich o to nie wini, ja też nie jadam np. flaków?). Większość garnka zjadł mój Brat, który lubi takie eksperymenty i wyraziste smaki.

Było dobre, po prostu dobre - ale wciąż to nie TO.
Może dlatego, że nie użyłam wołowiny? Następnym razem postaram się po prostu gotować w sposób tradycyjny. Bez gotowych mieszanek przypraw, na właściwym mięsie, odpowiednio wszystko dopieszczę i... będę zadowolona, na pewno będę ;) (muszę być!)


Chili Con Carne



1 łyżka oleju
1 duża cebula
1 czerwona papryka
2 ząbki czosnku , obrane

500g mięsa mielonego (u mnie z szynki)

1 kostka bulionowa, wołowa

2 kostki gorzkiej czekolady
2 łyżki przecieru pomidorowego
puszka czerwonej fasoli
przyprawa Chili Con Carne 

ugotowany ryż - do podania
kwaśna śmietana - do podania


Paprykę pokroić w paski, cebulę i czosnek posiekać.
Umieść garnek na średnik ogniu, rozgrzej olej i podsmażyć cebulę do miękkości (ok. 5 min, mieszając).
Dodaj czosnek i paprykę, wymieszaj i smaż przez kolejne 5 min.
Zwiększ trochę ogień i dodaj mięso, podsmaż aż zbrązowieje. Dopraw przyprawą Chili Con Carne i dodaj szklankę wody lub bulionu wołowego (w zależności od słoności). Dodaj koncentrat pomidorowy.
Całość wymieszaj, zmniejsz ogień I gotuj pod przykryciem przez około 20 min czasem mieszając.
Dodaj odsączoną czerwoną fasolę i wmieszaj w potrawę. Dorzuć 2 kostki gorzkiej czekolady.
Znów doprowadź do wrzenia – niech delikatnie bulgocze bez przykrycia przez 10 min – jeśli będzie zbyt suche dodaj trochę wody lub bulionu.








48 komentarzy:

  1. Jak ja lubię to danie :) Zwłaszcza jesienią albo zimą, kiedy to chilli tak znakomicie rozgrzewa

    OdpowiedzUsuń
  2. to danie bardzo mi smakuje, ale w domu samodzielnie jeszcze nigdy jakoś go nie robiłam. czas to zmienić! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. haa ze zmielonymi parówkami sojowymi? :D

      Usuń
  4. W wersji wega zjadłabym z wielką chęcią! Ale mi się podoba ten dodatek czeko! ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. I faktycznie lepiej smakuje z tą gorzką czekoladą? bo słyszałam o takim patencie, ale nigdy nie próbowałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem czy "lepiej" bo nie mam porównania, niestety ;) ale poczytałam trochę artykułów angielskich i tam często jest właśnie, że do tradycyjnego Chili dodaje się czekoladę. Znalazłam też przepis z cukrem jeśli czekoladą się akurat nie dysponuje (i nie można przesadzić, bo wtedy wychodzi po prostu dziwne i mdłe)

      Usuń
  6. Ale musi być dobre! Zapisuję przepis :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam. Narobiłaś mi ogromnej ochoty :)

    OdpowiedzUsuń
  8. kocham to danie! Poproszę taką miseczkę na kolację :) Super!

    OdpowiedzUsuń
  9. Po nitce do kłębka, dlatego lubię eksperymenty w kuchni, bo w końcu dojdzie się do dania idealnego :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę to wkońcu kiedyś zrobić;)

    OdpowiedzUsuń
  11. jakie to dobre! takie na zimne jesienne wieczory:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jedno z moich ulubionych :) Zastanawiałam się co to za biała kołderka z wierzchu, nigdy nie próbowałam ze śmietaną :)
    Polecam z dodatkiem odrobiny cynamonu i pikantnej papryczki, pyszne!

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam to danie na ostro - tak aby rozgrzewało w jesienne dni :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Olu na pewno prędzej czy później dojdziesz do tego upragnionego smaku! Dla mnie wygląda i tak na rewelacyjne w smaku, dawno nie jadłam nic pikantnego, z przyjemnością skosztowałabym tego chilli!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak jak już piali wcześniej pikantne dania z kuchni meksykańskiej na szarą i burą jesień to spełnienie marzeń... w planach jeszcze zupa meksykańska, którą co jakiś czas robię ;)

      Usuń
  15. Kiedyś moje ulubione danie, muszę sobie przypomnieć przepis :)
    Myślę, że rodzaj mięsa ma znaczenie, jednak wołowina jest bardziej zdecydowana w smaku

    OdpowiedzUsuń
  16. lubię bardzo, właśnie w ostrzejszym wydaniu :) choć moja wersja bez fasoli :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Rozgrzewające danie :) ostre ale smaczne i to bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam chili! Raz jadłam w wersji prawdziwie meksykańskiej i niestety nigdy nie udało mi się odtworzyć tego smaku..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze to nie wiem czy to w restauracji, która ja jadłam było w smaku takie jak powinien smakować oryginał ale... dobre było skubane :)

      Usuń
  19. Oh uwielbiam chilli ale sama nigdy nie robiłam. Fajnie, że tak szukasz smaku. Obyś szybko doszła do celu! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam nadzieję, że ci się uda znaleźć ten smak. A w poszukiwaniach może znajdziesz jeszcze inne ciekawe połączenia :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo lubię chilli i często przyrządzam, Twoje ślicznie sie prezentuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny pomysł na apetyczne danie. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. jedno z moich ulubionych dań, koniecznie ostre jak diabli, najlepiej z shotem tequili, muszę sobie przypomnieć

    OdpowiedzUsuń
  24. Olu ale narobiłaś mi smaka:-) zatem u mnie dziś zupa meksykańska:-)

    OdpowiedzUsuń
  25. A próbowałaś kmin rzymski, nasiona kolendry, szczyptę oregano? To typowe dodatki do meksykańskich potraw, które powodują, że danie jest niesamowite w smaku.
    Do tego różne rodzaje chili, słodka wędzona papryka, pół łyżeczki cukru dla wyciągnięcia aromatów.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w tej mieszance przypraw były właśnie kumin, papryki i inne typowo dodawane do chili - sprawdziłam ;)

      Usuń
  26. Straszną mi narobiłaś ochotę na chilli con carne:))

    OdpowiedzUsuń
  27. a jednak wygląda bardzo smakowicie :) narobiłam sobie ochotę

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam chili con carne - ja najchętniej gotuję je w konsystencji bardzo gęstej zupy

    OdpowiedzUsuń
  29. uwielbiam chili con carne!!!
    a Ciebie proszę o dane do wysyłki :) wygrałaś w moim małym dżemowym konkursie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Wygląda apetycznie ale zgadzam się, że z wołowiną byłoby bardziej wyraziste...:)!

    OdpowiedzUsuń
  31. uwielbiam meksykańskie pyszności :)))

    OdpowiedzUsuń
  32. A ja jeszcze nie znam smaku tego dania i dobrze byłoby to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nieczęsto zdarza mi się jeść mięso ale to danie to zdecydowanie mój smak! :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Musi być pyszne - ja uwielbiam Chili :) ostra ale dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Uwielbiam chili:))
    Fajny blogasek pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń